czwartek, 19 sierpnia 2010

Nie może zostać prawdziwym pisarzem czy publicystą ten, kto w głębi duszy nie jest samozwańcem.

Uzurpacja tylko w dziedzinie polityki jest czynem podejrzanym, w literaturze dopiero ona naprawdę nobilituje. Kto - jeśli łaska - był mocodawcą Woltera po jednej stronie kontynentu i Lwa Tołstoja po drugiej? Kto ich upoważnił do wyszydzania zastanych wartości i do ogłaszania własnych kodeksów? Kto dał młodemu Mickiewiczowi mandat na zakwestionowanie reguł artystycznych, ustalonych przez największe powagi europejskie?

"Pamiętnik", Paweł Jasienica, Warszawa 2007, s. 152-153.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz