środa, 22 września 2010

My little mouth, my winter lungs, don't tell me what cannot be done

Look for me another day
I feel that I could change,
I feel that I could change.
There's a sudden joy that's like
a fish, a moving light;
I thought I saw it
rowing on the lakes of Canada

Oh laughing man
what have you won?
don't tell me what cannot be done.
my little mouth, my winter lungs
don't tell me what cannot be done,
cannot be done di-da-di-da de da da da de da...

Walking in the cirlce of a flashlight
someone starts to sing, to join in.
Talk of loneliness in quiet voices
I am shy but you can reach me.
rowing on the lakes of Canada
rowing on the lakes of Canada

Oh laughing man
what have you won?
don't tell me what cannot be done.
my little mouth, my winter lungs
don't tell me what cannot be done.
cannot be done di-da-di-da de da da da de da...

Look for me another time,
give me another day.
I feel that I could change

rowing on the lakes of Canada,
rowing on the lakes of Canada. 

Lakes of Canada, piosenka Innocence Mission

niedziela, 19 września 2010

Tenczyn

Zamek w okolicach Tęczynka. Dokładnie, to w Rudnie. Tenczyn. Ok. 25 km od Krakowa. Perełka (oczywiście nie jest to najpiękniejsze zdjęcie zamku, do którego dostęp jest wzbroniony). Zamek zwany "małym Wawelem" wymaga ogromnego nakładu pracy i środków finansowych. Potężna średniowieczna warownia przebudowana z renesansową fantazją. Bajeczne widoki, kiełbaski z grilla na podzamczu i pocztówki z pieczątką:-)

Wyczerpujący opis i historia zamku tutaj.

Stowarzyszenie "Ratuj Tenczyn".

poniedziałek, 13 września 2010

Zachody słońca


Chlebek już w dzieciństwie pasjonował się chmurami. Jedno ze dwóch zdjęć, z których wykonania czuł się najbardziej dumny, przedstawiało właśnie horyzont górskiej doliny tuż po zachodzie, z granatowym lasem i żółtoróżowym niebem przechodzącym w kolor niebieski. Poezja. Niby zachody to kicz, ale ja uwielbiam to dyniowo-różowe zestawienie kolorów. Niebo płonie, żyje, pulsuje. Chlebek jest typową sową, więc tak naprawdę raz czy dwa razy w życiu widział zachód słońca, ale się mu dobrze nie przyjrzał. To podobno bardzo podobne zjawisko i jakoby mogłoby mu się spodobać, ale dwa zachody jednego dnia to zbyt wiele.  Chwilowo okno wychodzi mi na zachód, więc co wieczór feria barw. Ale i za dnia zdarzają się pierzaste śliczności. A wszystko zaczęło się od badziewnie (no, nie używam takich słów, ale akurat ono najlepiej oddaje istotę rzeczy) zrealizowanego filmu "Miłość na wybiegu", w którym główny bohater pasjonuje się, rzekomo, fotografowaniem chmur. Podobno motyw ten pojawia się jeszcze w jakimś filmie, a na pewno fotografuje chmury Stefan Chwin. W każdym razie od czasu tego utworu filmopodobnego chlebek zaczął się zastanawiać nad ewentualnością fotografowania chmur. Trwa to już kilka miesięcy. Poza cudnymi zachodami, dojrzewam powoli do podjęcia trudu przypomnienia sobie kilku faktów o cirrusach, stratusach i ich kolegach.

czwartek, 9 września 2010

Celem mojego życia stało się przywrócenie marzeń


Celem mojego życia stało się przywrócenie marzeń i urzeczywistnianie ich, ciągłe przypominanie o tkwiących w nas nieograniczonych możliwościach, namawianie do wykorzystywania uśpionych mocy, które drzemią w każdym z nas.

Anthony Robbins, "Obudź w sobie olbrzyma"


I to mi się podoba!

środa, 8 września 2010

Mogielica 1170 m n.p.m.



Widok ze szczytowej wieży widokowej na pola jagodowe.

Ciekawe opowieści o Mogielicy na blogu Malinowe Ogrody, część druga tutaj.

Mój pierwszy, oficjalnie udokumentowany, zdobyty szczyt Korony Gór Polski.

Do zdobycia pozostało: 27 szczytów.

niedziela, 5 września 2010

Danzing Auschwitz

Przyzwyczailiśmy się, że dziś każdy ma swoją prawdę. W rezultacie jest ich wiele, ale nie zawsze umiemy innym prawdom przyznać prawo bytu. Jak z tolerancją w Polsce, której domagają się ateiści, równocześnie odmawiając jej katolikom.

Przyznam, że mam mieszane uczucia co do projektu Dancing Auschwitz, ale przesłanie tego filmu do mnie przemawia. Życie zwycięża, pnie się nieustannie do słońca, jak rachityczne kwiaty pomiędzy pytami betonowego rumowiska. Patrzcie, przeżyłem, moje wnuki tańczą ze mną w miejscu, w którym moje istnienie miało zostać anulowane.

Pamiętamy wszyscy, ale czy czegoś się nauczyliśmy?
Nie wszystko życie zostało zabrane, ocalone trzeba afirmować.

Film "Dancing Auschwitz".

Wypowiedź autorki, córki bohatera.


piątek, 3 września 2010

Ktoś mi chociaż powie, czy smakowało?


Saaacher... Pierwsze niemieckie słowo, które brzmi seksownie.