poniedziałek, 28 czerwca 2010

Pūhā ka honu, ua awakea.

Gdy żółw zacznie oddychać, jest już południe.

Przysłowie hawajskie.

Wyspy Hawajskie. Język i tradycja, Tadeusz Szczerbowski, Kraków 2006.

Właściwie chodzi o to, żeby ziewającej, rozleniwionej osobie uzmysłowić, że oto dosyć wylegiwania i czas zabrać się do pracy. Coś jak połączenie "Kto rano wstaje..." z "Bez pracy nie ma kołaczy" w wersji pacyficznej. Honu występuje także w języku maoryskim, jako ten sam gad. Pūhānie dotyczy właściwie beknięcia, ale jak to brzmi... Poza tym, czy ktoś widział bekającego żółwia?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz