Najpopularniejsze w tym roku trendy w ogrodnictwie według "Global Garden Report 2010", przygotowanego na zlecenie Husqvarny (jedyny minus to fakt, że zbudowany w oparciu o opinie "internetowych ogrodników" - nie wiadomo, jak poczynają sobie oni w ziemskich warunkach).1. Ogród warzywny - najbardziej popularny trend w 2010 r., nie tylko na czasy kryzysu.
2. Ogród organiczny - ekologiczny.
3. Ogród dla duszy - o funkcji relaksacyjnej.
4. Ogród designerski - popis umiejętności sadowniczych i możliwości finansowych.
5. Dziki ogród - dla leniwców, naturystów i zakorzenionych w duchowości franciszkańskiej.
6. Ogród dla towarzyskich - główna funkcja to miejsce spotkań z rodziną i przyjaciółmi.
7. Ogród miejski - doniczkowy survival na blokowym balkonie lub tarasie.
8. Bujny ogród - dla pracowitych ogrodników, wypielęgnowana wersja raju.
9. Ogród w pudełku - ogród miejski w miniaturze.
10. Szklarnia - w założeniu dla majętnych w celach hodowli prestiżowych, egzotycznych roślinek - zdaje się przy tworzeniu tych wyznaczników nie wzięto pod uwagę polskiej miłości do pomidorów.
Widać tendencję internetowych ogrodników to maksymalizacji efektu przy minimalnym nakładzie pracy. Wyraźnie dostrzegalne jest też pragnienie dzisiejszego człowieka, aby każde jego działanie, nawet najbardziej prozaiczne, było celowo i odzwierciedlało jego osobowość. Skądinąd wyniki raportu Husqvarny, dotyczące preferencji Polaków, nie znajdują potwierdzenia w doświadczeniach polskich architektów zieleni, za wyjątkiem żądzy posiadania warzywniaka (3. najbardziej popularny typ wśród polskich internautów) i towarzyskiej funkcji ogrodu (2. miejsce). Designerski 1., najbardziej popularnym ogrodem w polskiej sieci - ciekawe, czy głosujący mają obok laptopa chociaż kaktusa w mieszkaniu. Może mają coś w stylu postcarden, miniaturowego ogródka w... pocztówce - paranoja.
Mnie się roślinki nie udają, zawsze jakieś takie słabowite, krzywe, prędzej czy później usychają albo gniją, za wyjątkiem: kiełków i ukochanego kaktusa. Ale kiedyś będę mieć warzywniak i porządny kawał ziemi, na którym będziemy z mężem wypasać dzieciaki i przyjmować gości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz