sobota, 27 lutego 2010

Jesteś tym, w co wierzysz

Pewna młoda kobieta przyszła do swojej matki i opowiedziała jej o tym, co się dzieje w jej życiu i jak trudno jej sobie z tym poradzić. Nie wiedziała, co zrobić i zamierzała się poddać. Była zmęczona nieustanną walką. Za każdym razem, gdy udało się rozwiązać jeden problem, pojawiał się następny.

Mama zabrała ją do kuchni. Bez słowa napełniła trzy garnki wodą i postawiła każdy z nich na dużym ogniu. Woda szybko się zagotowała. W pierwszym garnku matka umieściła marchewki, w drugim jajka, a w trzecim zmielone ziarna kawy. Pozwoliła im opaść na dno i gotować się.

Po jakichś dwudziestu minutach matka zgasiła palniki. Wyłowiła marchewki i umieściła je w misce. Wyjęła jaja i ułożyła je w osobnej misce. Potem wylała kawę do kolejnego pojemnika. Odwróciła się do córki i poprosiła: „Powiedz mi, co widzisz?”

„Marchewki, jaja i kawę” – odpowiedziała.

Mama przyprowadziła ją bliżej i poprosiła, aby zbadała każdą rzecz. Córka zauważyła, że marchewki są miękkie. Jajo po wyjęciu ze skorupki okazało się być ugotowanym na twardo. Wąchając kawę, córka uśmiechnęła się, ponieważ można było wyczuć jej mocny aromat. Zapytała: „Co to oznacza, mamo?”

Matka wyjaśniła jej, że każdy z tych surowców zmierzył się z tą samą przeciwnością – wrzącą wodą, ale każdy zareagował inaczej.

Marchewka była na początku silna i twarda. Ale pod wpływem gorącej wody zmiękła i stała się słaba.

Jajko było wcześniej delikatne. Jego cienka zewnętrzna warstwa zabezpieczała płynne wnętrze. Ale pod wpływem wrzątku, jego wnętrze stwardniało.

Jednakże zmielone ziarna kawy były wyjątkowe. Będąc pod wpływem wrzącej wody – zmieniły wodę. „A czym ty jesteś?” – zapytała córkę. „Kiedy przeciwności pukają do twoich drzwi, jak odpowiesz? Jesteś marchewką, jajkiem czy ziarnem kawy?”

Pomyśl: „Kim ja jestem?”

Czy jestem marchewką, która wydaje się silna, ale pod wpływem bólu i przeciwności upadam na duchu, staję się miękka i tracę siły?

Czy jestem jak jajko, które ma uległe serce, ale zmienia je pod wpływem gorąca? Czy mam żywe usposobienie, ale po śmierci, zerwaniu związku, bankructwie czy innym doświadczeniu, nie hardzieję i nie staję się sztywny? Czy moja skorupka wygląda tak samo, ale wewnątrz jestem zgorzkniały, o stwardniałym sercu i ociężałej duszy?

A może jestem jak ziarno kawy? To właściwie ziarno zmienia wrzącą wodę, a więc ten czynnik, który przynosi ból. Kiedy temperatura podnosi się, ona uwalnia zapach i smak.

Jeśli jesteś jak ziarno kawy, kiedy rzeczy idą najgorzej, ty masz się lepiej i zmieniasz sytuację wokół siebie. Czy kiedy ogarniają cię trudności i stają się coraz cięższe do zniesienia, czy potrafisz wznieść się na kolejny poziom? Czy pokonasz tą przeciwność?

Jesteś marchewką, jajkiem czy ziarnem kawy?

Jesteś tym, w co wierzysz.

Więc uwierz w siebie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz