W pewnej wiosce mieszkał stary człowiek. Mimo że był najbiedniejszy ze wszystkich mieszkańców, jako jedyny posiadał białego konia. Wszyscy mu go zazdrościli. Przychodzili oglądać konia i mówili człowiekowi: "Jakież szczęście cię spotkało, masz takiego pięknego konia!". Stary człowiek wzruszał ramionami i mówił: " Mam białego konia. Ten koń jest piękny. Takie są fakty. Czy to dobrze czy źle? Tego nie wiem".
Pewnego dnia gospodarz zastał pustą stodołę. Koń uciekł. Przychodzili sąsiedzi i mówili: "Co za nieszczęście! Miałeś takiego pięknego konia, a ten koń uciekł!" Stary człowiek wzruszał ramionami i mówił: "Miałem pięknego konia. Ten koń uciekł. Takie są fakty. Czy to dobrze czy żle? Tego nie wiem."
Po pewnym czasie biały koń powrócił i przyprowadził ze sobą całe stado dzikich koni. Mieszkańcy przychodzili podziwiać konie i mówili: "Jakie szczęście cię spotkało! Masz teraz całe stado koni! Jesteś bogatym człowiekiem!" Na to stary człowiek się denerwował i mówił: "Miałem białego konia, który uciekł. Wrócił i przyprowadził ze sobą stado dzikich koni. Takie są fakty. Czy to dobrze czy źle? Tego nie wiem".
Dzikie konie trzeba było ujarzmić. Zajmował się tym jedyny syn gospodarza. Pewnego dnia spadł z konia i stał się kaleką. Przychodzili znajomi i biadali: "Co za nieszczęście! Miałeś takiego pięknego konia, który uczynił cię bogatym, a teraz twój jedyny syn został kaleką!" Na co denerwował się stary człowiek i odpowiadał: "Mam pięknego konia, który kiedyś uciekł. Wrócił i przyprowadził stado dzikich koni. Jeden z tych koni zrzucił mego syna i uczynił go kaleką. Takie są fakty. Czy to dobrze czy źle? Tego nie wiem."
Później w państwie tego człowieka wybuchła wojna. Wszyscy młodzi mężczyźni musieli stawić się w wojsku. Syn starego człowieka człowiek był kaleką i nie mógł iść na wojnę. Sąsiedzi przychodzili smutni i mówili: "Jakież szczęście cię spotkało! Nasi synowie idą na wojnę, a twój - bezpieczny." Człowiek znów wzruszał ramionami i mówił: "Miałem pięknego konia. Ten uciekł, ale wrócił i przyprowadził ze sobą stado dzikich koni. Jeden z tych koni uczynił mego syna kaleką. Wybuchła wojna. Wasi synowie poszli na wojnę. Mój został w domu. Takie są fakty. Czy to dobrze czy źle? Tego nie wiem."
Bo człowiek zawsze widzi tylko część. Bóg widzi całość.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz